Monday, December 10, 2012

Nowy temat, nowa sytuacja i nowe myśli. Więc piszę. Dla kogo? Dla przyjaciół, znajomych i błądzących sputników. Przypadkowo wpadajacych na ślady moich blogów. Dzisiaj mamy 4 dzień Hanukki, Święta świateł. Ile znaczy dla nas swiatło przekonałem się dzisiaj wieczorem gdy podczas gry w tenisa naraz wszystkie światła pogasły. Niczago nie było widać. Powolutku podszedłem do siati a potem do krzesła na którym mogłem sobie odpocząc.Za dziesięć minut światła ponownie się zapaliły i mogliśmy kontunuować naszą grę. Wszystko to dało mi możliwość opowiedzenia moim kolegom jak to Święto światła się zaczęło.Podczas tego święta Jezus z Nazaretu stanął w jednym miejscu dla zgromadzenia ludzi w świątyni i powiedział donosłe słowa: Ja jestem światłem świata. Co za dziwne powiedzenie. Do czego służy nam światło? Do możliwości zrozumienia gdzie jesteśmy, gdzie zdążamy i w jaki sposób. Inaczej mówiąc światło jest źródłem informacji potrzebnej do życia w inteligentny sposób. Nasz Bóg jest źródłem tej informacji. To On daje nam możliwość zrozumienia naszej życiowej misji. Cała Biblia jest literacką pracą ludzi z narodu Izraela, z małymi wyjątkami. Powinniśmy pamiętać, że tak zwany Nowy Testament został napisany przez Judejczyków których z czasem nazwano Chrześcijanami, do nich dołączyli się "prozelici", nowo-nawróceni. Biblijne "chrześciaństwo" jest niczym innym jak przedłużeniem pism proroków znajdujących się w tak zwanym Starym Testamencie. To że Judaism przez ostatnie 19 stuleci patrzy się na Chrześcijaństwo jako na coś zupełnie obcego dla tych co wierzą w Boga (YHWH)nie zmienia historycznej kontynuacji pism prorockich w pismach apostolskich. Oczywiście nie mówimy tutaj o "spoganizowanej" formie Chrześcijaństwa. Więc przed nami w tym sezonie mamy dwie cząstki historii ludu Bożego. Pierwsza to święto Hanukka obchodzona przeż religijnych Judeiczyków i...święto "Bożego Narodzenia" mającym być "pamiątką" urodzin Jezusa z Nazaretu, który ogłosił Judejczykom, że jest Mesjaszem (Chrystusem). Jeżeli Jezus z Nazaretu zaczął swoją misję mając 30 lat i jego praca trwała 3 1/2 lat i skończyła się wiosną...licząc wstecz narodził się on gdzieś Jesienią a nie w Grudniu. Co do daty "Bożego narodzenia" 25-go Grudnia, to pochodzi ona od święta narodzin słońca i weszła w szereg świąt chrześcijańskich dopiero pod koniec 4 wieku. Jest to przykład "spoganizowania" pamiątek Judejskich, lub inaczej mówiąc, jest to przechrzczenie świąt pogańskich na chrześcijańskie.

1 Comments:

At 1:25 PM, Blogger Unknown said...

Tak jest, Lev. Spoganizowane chrześcijaństwo. Zrobili u nas w szkole (w pracy u mnie) jasełka. Byłam tak naiwna, że oczekiwałam zobaczyć scenkę z piękną Biblijną historią. Niestety, zrobili z narodzin Jezusa komedię. Płakać się chciało. Nie dość tego, że nie jest to prawdziwy dzień urodzin Jezusa, to jeszcze i wyśmiali Biblijną opowieść. Powiedziałam o tym niektórym nauczycielom, jednak nie spotkałam się ze zrozumieniem.

 

Post a Comment

<< Home