Tuesday, December 11, 2012

Dzisiaj 12/12, nie wiem czy to coś oznacza, ale taka jest data. Odwiedził mnie dzisiaj znajomyz przed46 lat. Nauczyciel matematyki i późnie dyrector szkoły. Ken Christensen ze swoim synem też na imię ma Ken. Wspominaliśmy wspólne przeżycie ostatnich 40 pare lat. On ma 9o lat i trzyma się dobrze. Kupiłem sobie nowy keyboard do komputera na eBay i przyjdzie w następny Poniedziałek. Napisałem dzisiaj karteczkę urodzinową do Bogdana na 18-go i...nawet posłałem ją dzisiaj. I tak życie przemija w radościach i wydarzeniach. Byli u mnie Michalscy ale dzis rano odjechali na Florydę. Zosia z Jonaszem spotkają się z nimi na lotnisku w Miami.Jeszcze przed snem muszę skończyć czytanie 59 rozdziału Izaiasza, po Hebrajsku. Przeczytałem dzisiaj całą książkę o komputerach była interesującą ale powyżej mojego poziomu zrozumienia. czytałem dzisiaj też książkę Hazela na temat "biblical Interpretation" gdzie on zrobił krótki przegląd różnych sposobów interpretacji Biblii. Używałem drugą jego (Hasel) książkę jako podręcznik w mojej klasie gdy wykładałem na "Południowym". Dalej czytam opisy wydarzeń kościelnej organizacji w pierwszych wiekach kościoła. Rozwój konceptów takich jak : kapłaństwo, poziomy administracji kościelnej (starszy, biskup, diakon) i wreszcie powolny rozwój papiestwa. Podśpiewuję sobie w ciągu dnia słowa piosenki splagiatowanej z Rosyjskiego: "To były piękne dni," a po angielsku : "Those were the days my friend." Tęsknota za przeszłymi czasami. Tyle na dzisiaj. więc dobranoc.

Monday, December 10, 2012

Nowy temat, nowa sytuacja i nowe myśli. Więc piszę. Dla kogo? Dla przyjaciół, znajomych i błądzących sputników. Przypadkowo wpadajacych na ślady moich blogów. Dzisiaj mamy 4 dzień Hanukki, Święta świateł. Ile znaczy dla nas swiatło przekonałem się dzisiaj wieczorem gdy podczas gry w tenisa naraz wszystkie światła pogasły. Niczago nie było widać. Powolutku podszedłem do siati a potem do krzesła na którym mogłem sobie odpocząc.Za dziesięć minut światła ponownie się zapaliły i mogliśmy kontunuować naszą grę. Wszystko to dało mi możliwość opowiedzenia moim kolegom jak to Święto światła się zaczęło.Podczas tego święta Jezus z Nazaretu stanął w jednym miejscu dla zgromadzenia ludzi w świątyni i powiedział donosłe słowa: Ja jestem światłem świata. Co za dziwne powiedzenie. Do czego służy nam światło? Do możliwości zrozumienia gdzie jesteśmy, gdzie zdążamy i w jaki sposób. Inaczej mówiąc światło jest źródłem informacji potrzebnej do życia w inteligentny sposób. Nasz Bóg jest źródłem tej informacji. To On daje nam możliwość zrozumienia naszej życiowej misji. Cała Biblia jest literacką pracą ludzi z narodu Izraela, z małymi wyjątkami. Powinniśmy pamiętać, że tak zwany Nowy Testament został napisany przez Judejczyków których z czasem nazwano Chrześcijanami, do nich dołączyli się "prozelici", nowo-nawróceni. Biblijne "chrześciaństwo" jest niczym innym jak przedłużeniem pism proroków znajdujących się w tak zwanym Starym Testamencie. To że Judaism przez ostatnie 19 stuleci patrzy się na Chrześcijaństwo jako na coś zupełnie obcego dla tych co wierzą w Boga (YHWH)nie zmienia historycznej kontynuacji pism prorockich w pismach apostolskich. Oczywiście nie mówimy tutaj o "spoganizowanej" formie Chrześcijaństwa. Więc przed nami w tym sezonie mamy dwie cząstki historii ludu Bożego. Pierwsza to święto Hanukka obchodzona przeż religijnych Judeiczyków i...święto "Bożego Narodzenia" mającym być "pamiątką" urodzin Jezusa z Nazaretu, który ogłosił Judejczykom, że jest Mesjaszem (Chrystusem). Jeżeli Jezus z Nazaretu zaczął swoją misję mając 30 lat i jego praca trwała 3 1/2 lat i skończyła się wiosną...licząc wstecz narodził się on gdzieś Jesienią a nie w Grudniu. Co do daty "Bożego narodzenia" 25-go Grudnia, to pochodzi ona od święta narodzin słońca i weszła w szereg świąt chrześcijańskich dopiero pod koniec 4 wieku. Jest to przykład "spoganizowania" pamiątek Judejskich, lub inaczej mówiąc, jest to przechrzczenie świąt pogańskich na chrześcijańskie.