70-th Trip Around the Sun
A poem was sent to me by my sister dealing with the pertinent topic of "Old Age" and the author is unknown [as yet] so I will reproduce it here in its Polish form and spelling:
Starość jest piękna, masz sporo czasu;
Chcesz iść nad wodę albo do lasu?
To sobie idziesz- nikt ci nie broni
Z łózka za wcześnie też nikt nie goni.
Bowiem nie musisz pędzić do pracy,
Jak wszyscy twoi młodsi rodacy.
Co prawda wigor zwolna przekwita,
Lecz poco wigor u "emeryta?"
Podwyżki pensji już nie wyprosisz
Należną pensję poczta przynosi...
Spokojnie patrzysz jak świat się zmienia
Gdyż wiek ci daje mądrość spojrzenia.
Więc vivat starość! Niechaj nam służy,
Nawet gdy trochę chwilami nuży.
Bowiem-jak sądzę-w tym rzecz jest cała:
By jak najdłużej ta starość trwała.
Zaczałem nową podróż wokoło słońca i mam nadzieję, że jakoś ta podróż się uda. Dziekuję wszystkim przyjaciołom za urodzinowe życzenia i wiem że wszystkie dobre się spełnią. Przypomina mi się piosenka z dawnych lat, pod tytułem "Ptasznik z Tyrolu"...Nie pamiętam wszystkich słów ale niektóre są jak najbardziej apropo.
"Siedemdziesiąt liczył lat
Gdy do domu wrócił dziad
A z wędrówki przyniósł on...
Smutek w sercu, siwą skroń.
Stary dach pochylił się,
Lube dziewczę gdzieś ty gdzie?
Wtem z oddali znów się żali zapomniany śpiew....
Jeszcze raz
jeszcze raz,
jeszcze raz
ptaszku mój zanuć pieśń
Jeszcze raz
jeszcze raz
jeszcze raz
chwile szczęścia i łodości wróc....
Jak dziwnie losy prowadzą nas w życiu!.
Pamiętam chwile szczęścia z dni mej młodości, gdzy byłem nad morzem...szczęściem było patrzeć się w niebieskie oczy przepięknej Bogdanki, gdy byłem na Rusałką patrzałem sie w czarne oczy czarującej Maryli i byłem szczęśliwy. Ale kobietą która obudziła me serce do "pierwszej miłości" była i pozostanie na zawsze Anna. Tak jak kiedyś Kiepura, słynny Polski tenor, śpiewał: Lecz przyznam się o jednej tylko śnię, tej wyśnionej, wymarzonej dam serce me.....Od tego czasu, w każdej pięknej kobiecie dopatruję się cech mojej Anny. Przypominam sobie drugą pieśń pod tytułem: "Pierwszy siwy włos." "...pamiętam kiedy w letni dzień poznałem ciebie....pamiętam każde słowo każdy uśmiech twój..." And also: "Those were the days my friend...I thought they'd never end, and we will love and live for ever more...that we will sing and dance, that we will live our dreams and will be young for ever and a day." As you can see my languages skip and jump from Polish into English . Fortunately, my Anne knows English quite well :) Most of my poems were written to or about my Anne. So, as the 70-th year rolls by and fewer and fewer friends are left to share my memories with, of the days of our youth and our loves and happiness, our joys and disappointments, what is left, is to write down the highlights of my life and fondly remember those that brought so much into my life. Thank you my friends.

1 Comments:
what you write... it is beautifull!!
Neola...
Post a Comment
<< Home